Historia Rysia, czyli jak olej CBD pomógł w leczeniu epilepsji u psa

Ta historia rozpoczyna się… od miłości. Od niezwykłego poczucia potrzeby pomocy… przez walkę, trud i poszukiwania rozwiązań, aż finałem sięga do swojego początku. Człowiek i pies – adopcja, miłość, trudne chwile… i szczęśliwe zakończenie. Nie – to nie będzie bajka, to samo życie, które nauczyło, że nawet w najtrudniejszych momentach, nigdy nie należy się poddawać.

Historia pisana… czterema łapami

Rysiu – przepiękny, dorosły, owczarek, którego życie rozpoczęło się w momencie adopcji przez swoich właścicieli. W prezencie otrzymał wspaniały dom, poczucie bezpieczeństwa, ciepło i radość z każdego spaceru. Wydawać by się mogło, że smutna historia Rysia, który trafił do schroniska, skończyła się w momencie adopcji. Niestety – na jego drodze pojawia się kolejna przeszkoda. Epilepsja. I kolejna walka o przetrwanie.


W oczach właścicieli naszego bohatera i w ich tonie głosu czuć ogromną miłość. Film, który za chwilę Wam pokażemy, z pewnością utwierdzi Was w przekonaniu, że Rysiu trafił w najlepsze ręce i tak po prostu musiało być. Rozpoczęła się walka o jego zdrowie – o zminimalizowanie ilości ataków padaczkowych, o szczęśliwy powrót do hasania na polach. O beztroskę w jego zachowaniu, o szczęśliwe życie bez napadów.

Konwencjonalne metody leczenia epilepsji u psa

Terapia konwencjonalna to zazwyczaj pierwszy krok, jaki czynią właściciele czworonogów, by pomóc mu odzyskać siły i pełnie zdrowia. Liczne badania, medykamenty… ogrom czasu, wysiłku i pieniędzy. Niestety w przypadku Rysia konwencjonalne metody leczenia nie przyniosły pożądanego rezultatu – mimo ogromnych starań, napady epilepsji nadal występowały, a sam Rysiu tracił siły każdego dnia. Od 16 do 20 ataków w ciągu doby – nawet trudno jest wyobrazić sobie strach i ogromne pokłady siły, jakie właściciela psa musieli włożyć w to, by zapewnić mu na ten czas bezpieczeństwo i najlepszą opiekę. Takie są jednak fakty – cierpieli wszyscy… aż w końcu pojawiła się nadzieja.

Olej CBD w terapii epilepsji u czworonogów

Naukowym i potwierdzonym faktem jest, że zwierzęta posiadają swój system endokannabinoidowy, który w połączeniu z terapią kannabinoidami może skutecznie pomóc w walce z napadami epilepsji. Kannabinoidy, czyli substancje aktywne w konopi bezpośrednio oddziałują na układ immunologiczny zwierząt, a tym samym wzmacniają jego mechanizmy obronne. Działa to zupełnie tak samo, jak w ludzkim organizmie – pod tym względem jesteśmy do siebie bardzo podobni. Skoro więc skuteczność leczenia epilepsji u ludzi, potwierdzona wieloma badaniami i przykładami z życia umożliwia ogromną pomoc w walce z dolegliwościami… dlaczego by nie zastosować jej u czworonogów? Tak właśnie się stało, właściciele psów i kotów na całym świecie przekonali się, że suplementacja zwierzęcia olejem CBD przynosi doskonałe rezultaty medyczne. Zachęcamy do przeczytania artykułu o 10 rzeczach, których nie wiedziałeś o zastosowaniu oleju CBD dla Twojego pupila.

Rysiu i jego historia z olejem CBD

Właściciele Rysia również postanowili spróbować terapii kannabinoidami. Po określeniu odpowiedniej dla psa dawki na podstawie jego wagi rozpoczęła się suplementacja, poprzez bezpośrednie podawanie olejku do pyszczka psa. Rezultat terapii zaskoczył samych właścicieli – w ciągu dwóch miesięcy regularnego podawania olejku… ataki epilepsji odeszły w niepamięć. Rysiu na nowo stał się radosnym, skorym do zabawy psem, który w otoczeniu swoich kochających właścicieli nareszcie żyje prawdziwie. Jest sobą. Jest radością. A wszystko to, o czym napisaliśmy, ma odzwierciedlenie w słowach, które właściciele kierują do Was – obejrzyjcie film o Rysiu i sprawdźcie sami… że nie ma tu ani grama przesady. Są fakty. A faktem jest… że Rysiu to teraz najszczęśliwszy pies pod słońcem.

Podoba Ci się artykuł, zapisz się do newslettera aby otrzymać więcej porad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.